-
Minimalny kapitał spółek kapitałowych | Any User <taki@tam.pl>
Jako, że udało mi się dowiedzieć czegoś sensownego nt. mojego pomysłu
dot. zadłużenia szpitali, chciałbym zapytać o kolejną rzecz:
W 2001 roku podniesiono dolną granicę kapitału początkowego spółki z
o.o. z 4000 do 50000 złotych.
Dlaczego to zrobiono? Czy stary limit w czymś przeszkadzał? Co by było,
gdyby obniżyć go znowu do 4000, albo jeszcze bardziej?
Wydaje mi się, że miałoby to same zalety, gdyż dałoby wielu ludziom
możliwość prowadzenia biznesu na szerszą skalę, gdyż mieliby
automatycznie spory kredyt zaufania od partnerów (w końcu na spółkę
prawa handlowego patrzy się zupełnie inaczej, niż na "jakąś tam
działalność gospodarczą").
Będę bardzo wdzięczny za sensowne odpowiedzi, gdyż ani w szkole
średniej, ani na studiach, nauczyciele nie umieli mi w sensowny sposób
na to pytanie odpowiedzieć...
--
Zobacz, jak się pracuje w Google:
http://pracownik.blogspot.com
-
Re: Minimalny kapitał spółek kapitało | Liwiusz <lmalin@wytnijto.poczta.onet.pl>
Any User napisał(a):
> Jako, że udało mi się dowiedzieć czegoś sensownego nt. mojego pomysłu
> dot. zadłużenia szpitali, chciałbym zapytać o kolejną rzecz:
>
> W 2001 roku podniesiono dolną granicę kapitału początkowego spółki z
> o.o. z 4000 do 50000 złotych.
>
> Dlaczego to zrobiono? Czy stary limit w czymś przeszkadzał? Co by było,
> gdyby obniżyć go znowu do 4000, albo jeszcze bardziej?
>
> Wydaje mi się, że miałoby to same zalety, gdyż dałoby wielu ludziom
> możliwość prowadzenia biznesu na szerszą skalę, gdyż mieliby
> automatycznie spory kredyt zaufania od partnerów (w końcu na spółkę
> prawa handlowego patrzy się zupełnie inaczej, niż na "jakąś tam
> działalność gospodarczą").
>
> Będę bardzo wdzięczny za sensowne odpowiedzi, gdyż ani w szkole
> średniej, ani na studiach, nauczyciele nie umieli mi w sensowny sposób
> na to pytanie odpowiedzieć...
Właśnie dlatego patrzy się inaczej na spółkę, niż na DG, ponieważ
minimalny wkład wynosi 50 000zł. A DG każdy - za przeproszeniem - dziad
może założyć.
Tak więc spółka z kapitałem 4 000zł nic by nie ułatwiła, ponieważ
spółka taka nie miałaby u partnerów kredytu zaufania, o którym piszesz.
Między innymi dlatego jest obowiązek podawania w różnych kontaktach
kapitału zakładowego, aby strony mogły łatwo ocenić, czy spółka jest
podmiotem, któremu można zaufać. Jeśli spółka ma kapitału 50 000zł, to
można z nią rozmawiać na przykład na temat zakupu 20 ton jabłek na
kredyt. Gdyby jednak ta sama spółka chciała otworzyć sieć 200 stacji
bencynowych, albo zostać operatorem GSM, to raczej nikt nie wszedłby w
taki interes.
A co można zrobić ze spółką za 4 000? Nawet upić się nie można, bo to
nie jest osoba fizyczna :-)
Tyle teorii. A w praktyce faktycznie istnieje pytanie: dlaczego nie
można - skoro zainteresowany by chciał, a podmioty współpracujące ze
spółką nie miałyby nic przeciwko - założyć spółki z kapitałem 4 000zł?
Być może jest tak, że założono, aby tworzenie spółek z o.o. opłacało się
przy większych przedsięwzięciach - a od firm układających kafelki
jednosobowo, czy do ulicznych barów bardziej opłaca sie DG - i pewnie o
to chodzi.
Jest jeszcze jedna ważna rzecz: bardzo łatwo narobić sobie długów w
US i ZUSie na kwotę większą niż 4 000zł. Dolny limit 50 000zł ułatwia
tym urzędom egzekucję ewentualnego zadłużenia.
--
Pozdrawiam!
Liwiusz
www.liwiusz.republika.pl
-
Re: Minimalny kapitał spółek kapitało | Liwiusz <lmalin@wytnijto.poczta.onet.pl>
Any User napisał(a):
> Dlaczego to zrobiono? Czy stary limit w czymś przeszkadzał? Co by było,
> gdyby obniżyć go znowu do 4000, albo jeszcze bardziej?
I dodam jeszcze jedną uwagę: spółka z o.o. z wyjątkiem sytuacji
skrajnych, odpowiada za długi tylko tym, co posiada. Logiczne jest
zatem, aby COŚ posiadała. Bez sensu byłoby umożliwienie zakładania
spółek z kapitałem 100zł, 500zł, skoro spółki takie - mając prawo do
zaciągania zobowiązań - pozbawione byłby praktycznie możliwości ich spłaty.
--
Pozdrawiam!
Liwiusz
www.liwiusz.republika.pl
-
Re: Minimalny kapitał spółek kapitałowych | J.F. <jfox_xnospamx@poczta.onet.pl>
On Fri, 25 May 2007 01:38:16 +0200, Any User wrote:
>W 2001 roku podniesiono dolną granicę kapitału początkowego spółki z
>o.o. z 4000 do 50000 złotych.
>Dlaczego to zrobiono? Czy stary limit w czymś przeszkadzał? Co by było,
>gdyby obniżyć go znowu do 4000, albo jeszcze bardziej?
>
>Wydaje mi się, że miałoby to same zalety, gdyż dałoby wielu ludziom
>możliwość prowadzenia biznesu na szerszą skalę, gdyż mieliby
>automatycznie spory kredyt zaufania od partnerów (w końcu na spółkę
>prawa handlowego patrzy się zupełnie inaczej, niż na "jakąś tam
>działalność gospodarczą").
A chcialbys miec wysyp firemek "do ktorych mozna miec zaufanie"
a ktorych kasa zawiera wspomnienie po 4000zl ?
Co prawda i 50 tys mozna szybko zamienic we wspomnienie :-)
Poza tym powiedzmy sobie szczerze ze z 4000 niemal nie mozna rozpoczac
dzialalnosci spolki. wynajecie lokalu na miesiac, pensja prezesa, zus,
uslugi ksiegowe .. a za co wlasciwa dzialalnosc ?
Moze i 50 tys to za duzo, ale 4k to za malo. No i czy naprawde jest
taka bariera "kredytu zaufania" ?
A dodatkowo to byc moze chodzilo o te drobne 2% podatku od tej kwoty,
choc powatpiewam.
J.
-
Re: Minimalny kapitał spółek kapitało | Any User <taki@tam.pl>
>> Dlaczego to zrobiono? Czy stary limit w czymś przeszkadzał? Co by
>> było, gdyby obniżyć go znowu do 4000, albo jeszcze bardziej?
>
> I dodam jeszcze jedną uwagę: spółka z o.o. z wyjątkiem sytuacji
> skrajnych, odpowiada za długi tylko tym, co posiada. Logiczne jest
> zatem, aby COŚ posiadała. Bez sensu byłoby umożliwienie zakładania
> spółek z kapitałem 100zł, 500zł, skoro spółki takie - mając prawo do
> zaciągania zobowiązań - pozbawione byłby praktycznie możliwości ich spłaty.
Nasuwa mi się jeszcze jedno pytanie: jeśli ktoś zarejestruje spółkę z
o.o. i zamiast gotówki wniesie np. oprogramowanie własnego autorstwa,
warte wg niego 100.000 złotych (tyle sam dobrowolnie zadeklaruje i
oczywiście zapłaci te 2.000 podatku), to jak wygląda procedura ściągania
długu z takiej spółki?
--
Zobacz, jak się pracuje w Google:
http://pracownik.blogspot.com